ANALIZY
Wirtualizacja desktopa: walka o rynek
Nowa inicjatywa Microsoftu ma uczynić wirtualizację desktopa i aplikacji procesem łatwiejszym i tańszym dla przedsiębiorstwa. Istotnym celem tej strategii jest także przejęcie znacznej części udziałów w tym rynku, zdominowanym przez VMware.Jednym z kluczowych elementów tej inicjatywy ma być prostszy i tańszy model licencjonowania Windows w środowisku desktopa wirtualnego.
PRODUKTY
Wirtualizacja może objąć także działalność biznesową
Wirtualizacja jest bardzo modnym tematem. Pojawia się jednak głównie w kontekście technologicznym. Mamy masę informacji na temat wirtualnych maszyn, systemów, aplikacji. Tymczasem, wirtualizacji może ulec także sfera organizacyjna działalności biznesowej. W dużej mierze właśnie za sprawą technologii.
popularne
Najczęściej czytane
Ratuj dane, kto może
1 grudnia 2004
Krzysztof Jakubik W naturę człowieka wpisane jest dążenie do sukcesu, a nie analityczne myślenie o skutkach katastrof. Dlatego większość planów Disaster Recovery, opisujących konieczne do wykonania czynności po wystąpieniu katastrofy w firmie, ma luki, często dość poważne. Nie pomaga też fakt, że w tworzeniu planów Disaster Recovery rzadko angażują się zarządy firm.NetWorld — O konieczności dbałości o dane przypominają nam takie zdarzenia, jak chociażby awaria twardego dysku. Oczywiście utrata danych dla każdego będzie miała inny wymiar - dla jednych emocjonalny, dla innych finansowy. Ten pierwszy, chociaż mniej groźny dla podmiotu, który stracił dane, będzie występował coraz częściej - fotografia cyfrowa (czy też inne formy cyfrowej rejestracji wspomnień) rozwija się i popularyzuje zdecydowanie szybciej niż technologie zabezpieczające cyfrowe zdjęcia (a fotografie tradycyjne o wiele trudniej utracić, niż fotografie cyfrowe).
W przypadku utraty danych w firmie skala konsekwencji często trudna jest do określenia. Jedne firmy staną na nogi po kilku dniach, zaś dla innych może oznaczać to natychmiastowe bankructwo. Zresztą całkowita utrata danych to jeden z najgorszych możliwych przypadków, który można sobie wyobrazić. Dla wielu katastrofą finansową jest kilkugodzinny przestój systemu informatycznego, a coraz więcej firm twierdzi, że ogromny wpływ na ich finanse ma nawet spadek wydajności systemu o kilkadziesiąt procent. Stąd firmy kładą coraz większy nacisk na rozwój systemów utrzymania ciągłości biznesowej (Business Continuity) oraz tworzenie planów szybkiego przywrócenia firmy do stanu sprzed awarii (Disaster Recovery), które z założenia powinny być częścią strategii Business Continuity.
Zarządzanie strategią Business Continuity Z badań przeprowadzonych w zeszłym roku na zlecenie Veritasu wynika, że 79% europejskich firm doświadczyło przestoju systemu informatycznego (w Polsce 74%, a w USA - 92%). 10% polskich firm doświadcza takiego przestoju raz na kwartał (w Europie 14%, a w USA - 24%).
Mało optymistyczne są jednak informacje dotyczące zaangażowania w tworzenie planów Disaster Recovery. Według wyników badań w Polsce w proces ten zarząd firmy angażuje się tylko w 14% instytucji (co jest i tak lepszym wynikiem niż w całej Europie czy USA). 17% firm nie ma w ogóle planu Disaster Recovery, 57% plan taki ma, ale kontroluje jego aktualność tylko raz w roku lub rzadziej, zaś 6% firm nie robiło tego w ogóle. Co czwarta firma nigdy nie testowała swojego planu Disaster Recovery.
70% firm przechowuje plan Disaster Recovery jako dokument w swojej głównej siedzibie, tam gdzie znajduje się centrum obliczeniowe (62% przechowuje go tylko tam, w przypadku zawalenia się budynku wiedza o tym, jak odzyskać dane, zostanie pogrzebana wraz z tymi danymi). Tylko co piąta firma przechowuje ten dokument w swoim centrum zapasowym (z reguły oddalonym o 16 km), a 15% przedsiębiorstw - w siedzibie innej firmy. 5% dyrektorów IT przyznało, że w ogóle nie wie, gdzie jest przechowywany ich plan Disaster Recovery!
Jak długo i czemu tak krótko?
Przy tworzeniu naszej strategii Business Continuity staniemy przed koniecznością wyliczenia łącznego czasu w ciągu całego roku, gdy nasz system nie funkcjonuje zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Znajomość tej wartości pomoże nam dobrać zarówno metodę zabezpieczania danych, jak i odpowiedni sprzęt. Czynność ta czasem jest określana "wyliczaniem dziewiątek" - sens tego określenia widać na zamieszczonym obok wykresie.
Gdy możemy pozwolić sobie codziennie na kilka godzin niedostępności systemu (np. w nocy), sytuacja jest dość prosta. Wówczas spokojnie możemy zrobić tzw. zimny backup danych, którego wykonanie praktycznie uniemożliwi pracę na serwerach.
Z gorących backupów korzystamy, gdy naszego systemu nie możemy wyłączyć całkowicie, a w ciągu doby są ogromne różnice w obciążeniu serwerów. Wówczas wykonywanie backupu pochłania dość znaczną część mocy obliczeniowej wykorzystywanych do tego serwerów, ale praca wciąż jest możliwa.
Rozwiązania gwarantujące dostępność na poziomie 99,9% (przestój krótszy niż 9 godz. w skali roku) są już bardziej skomplikowane i wymagają dodatkowych nakładów finansowych na sprzęt i oprogramowanie. Umożliwiają m.in. wykonanie tzw. kopii migawkowych (snapshot) - zamrożenia "obrazu" danych o pewnej, określonej godzinie i zarejestrowanie go np. na taśmie. Oczywiście macierz dyskowa rejestruje wszystkie zmiany w plikach powstałe od momentu wykonania snapshotu - dostępne są one dla wszystkich uprawnionych użytkowników.
Magia dziewiątek Kolejną metodą, dość często stosowaną w systemach, w których przetwarzanych jest wiele danych finansowych, jest replikacja - wykonywanie kopii danych w geograficznie wydzielonym centrum obliczeniowym (własnym bądź wynajętym). Są trzy metody replikacji: periodyczna, asynchroniczna i synchroniczna. Przy zastosowaniu replikacji periodycznej określone porcje danych są kopiowane do ośrodka zapasowego co pewien czas. W replikacji asynchronicznej dane kopiowane są ciągle, ale wolniej, niż przetwarzane są w centrum podstawowym. Szybkość kopiowania danych zależy od szerokości pasma, zaś podczas awarii w centrum podstawowym dane znajdujące się w centrum zapasowym nie są w pełni aktualne. Najbardziej zaawansowaną formą jest replikacja synchroniczna, w której (podobnie jak w macierzy RAID 1) dane od razu są kopiowane do ośrodka zapasowego, równolegle podczas zapisywania ich w ośrodku podstawowym. Jest to więc wierna kopia danych, ale rozwiązanie to obniża wydajność systemu informatycznego i wymaga dość szerokiego pasma transmisji danych.
Gdy przed awarią chcemy zabezpieczyć nie tylko dane, ale całe środowisko informatyczne, możemy skorzystać z technologii klastrowej - lokalnej (LAN) lub rozległej (WAN).
Ogólne zasady bezpieczeństwa
|
Komentarze
Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2012 IDG Poland SA







wydrukuj